sps24.pl

sport, pszczyna, piłka nożna, relacja live, wyniki na żywo, pniówek Pawłowice, nadwiślan góra, iskra pszczyna, krupiński suszec, czarni piasek, sokół wola, lks studzionka, klasa a, podokręg tychy, klasa b, klasa c, plks pszczyna, pless, siatkówka

Pszczyna Sport

Infopres.pl
Używamy cookies m.in. w celach zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z naszej strony (zapamiętywanie preferencji i ustawień na naszych stronach, zbieranie anonimowych danych dla celów statystycznych). Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
 
 
poniedziałek, 22 kwiecień, 2019r. .::. Leonii, Łukasza .::. najnowszy artykuł: Akademickie złoto i srebro dla LKS–u Pszczyna
Szukaj w serwisie:
 
   
10-04-2019 09:25
Pniówek wygrał Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Tychy
(fot. Śląski Związek Piłki Nożnej)

Siódmym zespołem, który wywalczył Puchar Polski na szczeblu podokręgu i awansował do fazy rywalizacji na poziomie Śląskiego Związku Piłki Nożnej okazał się Pniówek Pawłowice. Podopieczni Grzegorza Łukasika wygrali 3:1 wyjazdowy mecz z Polonią Łaziska Górne.
Pierwsi bramkową sytuację wypracowali gospodarze, ale Hawlik w sytuacji sam na sam ze Świerczkiem strzelił z 12 metra za słabo, żeby pokonać bramkarza pawłowiczan. Na kolejne sytuacje podbramkowe kibice czekali aż do ostatnich sekund pierwszej połowy. W 42. minucie po płaskiej wrzutce Fabisiaka z rzutu rożnego nikt z polonistów nie przeciął lotu piłki w polu bramkowym. Najbliżej był Jikia, który zamykał akcję na długi słupku. W błyskawicznej odpowiedzi Szatkowski po wrzutce Trąda główkował z 7. metra, ale przestrzelił, a w 44. minucie po solowym rajdzie Bodziony oddał strzał z 16. metra, ale Witek nie miał problemu z obroną.

Po zmianie stron zaczęła rosnąć przewaga gości, a efektem był gol strzelony w 58. minucie przez Zajączkowskiego, który po dośrodkowaniu Bodzionego miał to szczęście, że odbijana piłka spadła mu prosto na głowę i zamykający akcję na długim słupku prawy obrońca zapewnił Pniówkowi prowadzenie. Jego rozmiary podwyższył w 70. minucie Włodarczyk. Wprowadzony na boisko boczny pomocnik znalazł się na środku murawy, 25 metrów przed bramką Polonii i oddał płaski strzał. Piłka odbiła się od wewnętrznej części słupka i wpadła do siatki.

Po stracie drugiego gola do ataku zerwała się Polonia, w której Krystian Odrobiński dokonał roszad i już w 76. minucie padła kontaktowa bramka. Po prostopadłym podaniu Adamczyka w pole karne Pniówka wdarł się Jikia i mając przed sobą tylko bramkarza, pokonał go strzałem z 8. metra po ziemi.

Najważniejsze dla losów spotkania okazały się jednak końcowe sekundy gry. W 87. minucie po strzale Wagnera, który spadającym liściem” zaskoczył Świerczka, piłka po odbiciu się od wewnętrznej części poprzeczki spadła na ziemię za linię bramkową. Po koźle jednak wróciła w kierunku pola gry i Świerczek ją złapał, a ponieważ nie było ani sygnalizacji sędziego asystenta, ani gwizdka arbitra głównego, bramkarz Pniówka rozpoczął akcję, która chwilę później zakończyła się... golem dla pawłowiczan. W podbramkowym zamieszaniu Wagner tak niefortunnie interweniował, próbując wybić futbolówkę z pola bramkowego, że zagrał wprost pod nogi Szatkowskiego. Doświadczony napastnik Pniówka trafieniem z 8. metra ustalił wynik. Próbował go co prawda zmienić Uniejewski, który w doliczonym czasie gry w polu bramkowym Pniówka minął już Świerczka i oddał strzał w kierunku pustej bramki, ale Zajączkowski zdążył z asekuracją i wybił piłkę sprzed linii bramkowej.

Piłkarze Pniówka po zakończeniu spotkania odebrali z rąk prezesa Podokręgu Tychy, Piotra Swobody okazały puchar i czek na 2000 zł. Pokonanym na pocieszenie pozostał czek na 1500 zł.

– W końcu się udało – mówi Karol Goik, kapitan Pniówka Pawłowice. – Ze składu, który w 2008 roku grał w Pucharze Polski na szczeblu centralnym, wygrywając na naszym boisku z Resovią 2:1 i przegrywając 1:3 z Odrą Opole, zostałem już tylko ja. Natomiast ze składu, który w 2014 roku po wygraniu Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej trafił na Siarkę Tarnobrzeg i zakończył występy przegrywając 1:2, zostało nas tylko dwóch, bo grał wtedy także w Pniówku Szymon Ciuberek. Pozostali nasi obecni zawodnicy pamiętają już tylko finałowe porażki w Bojszowach i Lędzinach oraz półfinałową z GKS II Tychy. Za czwartym razem wreszcie odzyskaliśmy to trofeum i myślimy o tym, żeby w następnym roku dojść jak najdalej. Rok temu zdobywca Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej trafił na zdobywcę tego trofeum Arkę Gdynia i podejmował zespół z ekstraklasy. Możemy więc, ciesząc się z wygranej w Łaziskach Górnych, też marzyć o takim rywalu, choć zdajemy sobie sprawę, że chcąc dojść do takiego zaszczytu kilka spotkań musimy jeszcze wygrać. Myślę jednak, że ten zespół, który teraz mamy, stać na taki prezent dla klubu w roku jubileuszu 45–lecia!

Polonia Łaziska Górne – Pniówek Pawłowice 1:3 (0:0)
0:1 – Zajączkowski, 58. min (głową)
0:2 – Włodarczyk, 70. min
1:2 – Jikia, 76. min
1:3 – Szatkowski, 88. min

POLONIA: Witek – Gersok, Uniejewski, Moroń, Wagner – Hewlik, Kaszok, Jikia, Widuch (64. Nowak), Adamczyk (89. Fuchs) – Fabisiak (74. Wolny). Trener Krystian ODROBIŃSKI.

PNIÓWEK: Świerczek – Zajączkowski, Goik, Ciuberek, Paleczny (88. Wrana) – Trąd (53. Włodarczyk), Wuwer (64. Musioł), Bodziony Morcinek – Dzida (74. Pieczka), Szatkowski. Trenerzy Grzegorz ŁUKASIK i Dariusz KŁUS.

(źródło: Śląski Związek Piłki Nożnej)
(jack)
Wasze opinie
2019-04-10 15:01:00
@@ciekawy
(user-94-254-185-157.play-internet.pl)
No właśnie :P
 
2019-04-10 14:59:15
@ciekawy
(83-151.beskidmedia.pl)
Łaziska dały handicap Pniówkowi i rozpoczęły mecz w "10".
 
2019-04-10 11:30:54
ciekawy
(user-5-173-104-146.play-internet.pl)
Jakim cudem, Jikia mógl strzelić bramkę, jak go nie ma w protokole poniżej? :D
 
 
Treść:
Autor:
Wprowadzając komentarz akceptujesz regulamin vortalu SPS24.pl.
Sprawdz również naszą Politykę Prywatności
cyfra
   
Sps24.pl - Infopres.pl - Grupa Terrabit - Graphic project: Przemysław Czabrowski - Programmer: Rafał Oleśkowicz (utf-8, xhtml11.dtd)